Wieluń na jeden dzień stał się miejscem wyjątkowego wydarzenia dla dzieci, młodzieży i ich rodzin. Związek Parafialnych Klubów Sportowych Województwa Łódzkiego wspólnie z kino-teatrem Syrena przygotowali seans filmu „O psie, który jeździł koleją 2” oraz spotkanie z młodymi aktorami, którzy zagrali główne role – Lilianną Zajbert (filmowa Zuzia) i Maksymilianem Zielińskim (w filmie: Antek).
Jak podkreślał Mariusz Matyja ze Związku Parafialnych Klubów Sportowych Województwa Łódzkiego, wydarzenie było efektem wspólnej inicjatywy: – Nasze stowarzyszenie działa cały czas, by atrakcje dla dzieciaków ze społeczności wieluńskiej były jak największe. Ta inicjatywa to pomysł księdza Tomasza Kośnego i bardzo się cieszę, że to kolejna rzecz, którą możemy wspólnie zrobić – mówił.
Po projekcji publiczność przeniosła się na plac Legionów, gdzie młodzi aktorzy rozmawiali z dziennikarką Aliną Frejusz i odpowiadali na pytania widzów. Padło wiele ciekawostek z planu filmowego – m.in. że w nagraniach brało udział pięć psów: trzy grały psa Lampo, a dwa suczkę Lunę. Wszystkie pochodziły z hodowli na Węgrzech.
Lilianna Zajbert zdradziła, że najbardziej czekała na jedną ze scen: – Moją ulubioną sceną była ta, w której jechaliśmy na dwuosobowym rowerze. Wiał wtedy straszny wiatr, a my zjeżdżaliśmy z górki. I jeszcze ten krajobraz – to było coś wspaniałego. Z kolei Maksymilian Zieliński wspominał bardziej emocjonujący moment: – Dla mnie taką sceną była ta, gdy byliśmy zamknięci w klatce. Było tam ciasno, spędziliśmy w niej parę ładnych godzin, więc pod koniec byliśmy zmęczeni, ale dzięki temu wyszło prawdziwie.
Nie zabrakło też rozmów o planach na przyszłość. – Chciałabym się rozwijać w kierunku aktorstwa. Nie wiem, co mi życie przyniesie w przyszłości, ale na razie chciałabym być aktorką – przyznała Lilianna. Maksymilian dodał: – Jeżeli będzie jakaś propozycja, to na pewno ją przyjmę. Na razie dostałem się do szkoły średniej i nie jest ona związana z aktorstwem, ale zastanawiam się nad studiami. Bo zawsze trzeba mieć alternatywę.
Aktorzy zdradzili również swoje marzenia związane z wymarzonymi rolami – Lilianna chciałaby kiedyś wcielić się w czarny charakter, natomiast Maksymilian marzy o „odjechanej”, nietypowej roli, innej niż te z codziennego życia.
Publiczność pytała też o możliwość powstania trzeciej części filmu. Odpowiedź aktorów brzmiała zgodnie: „Miejmy nadzieję”. – Gdyby to od nas zależało, to na pewno by była – zapewniali.
Spotkanie zakończyło się wspólnymi zdjęciami, autografami i poczęstunkiem. – Kino, które dzisiaj było wypełnione prawie do ostatnich miejsc – życzymy, żeby zawsze tak było. W Wieluniu mamy wiele różnych atrakcji, a kino jest wielkim darem, ale także zadaniem dla nas i życzymy sobie, żeby filmy, które tam oglądamy, niosły ważne wartości – podsumował ks. Tomasz Kośny.
Zobaczcie poniżej zdjęcia i krótki film z tego wydarzenia.







Jeszcze więcej zdjęć możecie zobaczyć na naszej stronie na Facebooku:


