Błyskawiczny finał akcji charytatywnej „Dobro pączkuje” pod wieluńskim ratuszem. Mieszkańcy wykazali się ogromną hojnością – w nieco ponad 90 minut udało się zebrać 7 305,74 zł na leczenie Maksia Mazurka.
Tłusty Czwartek w Wieluniu upłynął pod znakiem pomagania. Akcja pod miejskim ratuszem wystartowała o godzinie 10:00, a pączki przygotowane przez lokalnych cukierników rozeszły się w mgnieniu oka. Zainteresowanie mieszkańców przerosło oczekiwania organizatorów.
Pączki zniknęły, hojność pozostała
Łącznie do puszek trafiło ponad 7,3 tys. złotych oraz jeden pluszowy miś. Jak podkreśla burmistrz Wielunia Paweł Okrasa, tempo zbiórki było imponujące – ponad 300 pączków wydano w półtorej godziny. Co ważne, brak słodkości na tacach nie zniechęcił darczyńców.
— Mieszkańcy Wielunia są fantastyczni. Wiele osób przychodziło pod ratusz i pomimo tego, że pączków zabrakło, to wpłacano pieniądze do puszki — komentuje Paweł Okrasa.
Podziękowania dla darczyńców
Urząd Miejski w Wieluniu skierował szczególne podziękowania do lokalnych przedsiębiorców, którzy bezpłatnie przekazali swoje wyroby na rzecz chorego chłopca. W akcję włączyły się: Pączkownia Wieluń, ZPC Krajewski, Piekarnia Graczyk, Cukiernia Klimczak, Galeria Wypieków Strzała oraz Cukiernia Marek Gagatek.
Cały dochód ze zbiórki zasili konto Maksymiliana Mazurka, który walczy z dystrofią mięśniową Duchenne’a. Środki zostaną przeznaczone na kosztowną terapię genową.


