60 tysięcy złotych – na tyle oszacowano straty po nocnym pożarze samochodu osobowego w Oleśnie. Policjanci z wydziału kryminalnego ustalili, że ogień nie pojawił się przypadkiem. O podpalenie podejrzana jest 49-letnia kobieta, która najbliższe miesiące spędzi w areszcie.
Do zdarzenia doszło w nocy z 8 na 9 marca 2026 roku. Przy jednym z budynków w Oleśnie zapłonął zaparkowany nissan. Mimo interwencji służb, pojazd uległ całkowitemu zniszczeniu. Strażacy i policjanci pracujący na miejscu od początku przypuszczali, że doszło do celowego działania osób trzecich.
Kluczowy monitoring i praca operacyjna
Policjanci z oleskiej komendy natychmiast przystąpili do zabezpieczania dowodów. Analizowano każdy detal, który mógł doprowadzić do sprawcy.
– Policjanci skrupulatnie analizowali każdy szczegół – zabezpieczyli ślady, przesłuchali świadków i przeanalizowali zapisy z kamer monitoringu. Funkcjonariusze odtworzyli przebieg zdarzenia oraz ustalili osobę, która mogła mieć związek z pożarem – informuje Komenda Powiatowa Policji w Oleśnie.
Dzięki tym działaniom udało się wytypować i zatrzymać 49-letnią mieszkankę województwa śląskiego. Okazało się, że zniszczone auto należało do jej byłego męża. Właściciel oszacował wartość strat na 60 tysięcy złotych.
Areszt i widmo surowej kary
Kobieta usłyszała już zarzuty z art. 288 oraz art. 164 Kodeksu karnego.
– Podejrzana nie przyznała się do popełnienia zarzucanych czynów, jednak zgromadzony materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi na skierowanie wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd przychylił się do tego wniosku i zdecydował o aresztowaniu kobiety na trzy miesiące – czytamy w komunikacie KPP w Oleśnie.
Za sprowadzenie zagrożenia pożarowego i zniszczenie mienia 49-latce grozi teraz do 8 lat pozbawienia wolności.



To jest info Wielun czy Olesno?