R e k l a m a

Groźny wypadek w Kamionce. Aż dziewięć osób poszkodowanych, w tym pięcioro dzieci

R e k l a m a

Dziewięć osób zostało poszkodowanych w wypadku, do którego doszło na drodze krajowej nr 43 z Wielunia do Częstochowy w miejscowości Kamionka. Samochód osobowy zderzył się tam z busem.

Informacja o zdarzeniu wpłynęła do służb ratunkowych w sobotę, 5 sierpnia 2023 roku, o godzinie 9:02. Na miejsce zadysponowano policję, karetki oraz siedem zastępów straży pożarnej, w tym cztery z Wielunia i po jednym z OSP w Kamionce, Pątnowie i Rudzie.

R e k l a m a | Dalsza część artykułu pod reklamą

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący volkswagenem polo 43-letni mężczyzna nie zachował ostrożności wykonując manewr wyprzedzania i zderzył się z jadącym z naprzeciwka fordem transitem – przekazała nam komisarz Edyta Machnik z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

W wypadku obrażenia odniosło dziewięć osób, w tym pięcioro dzieci i trzy osoby dorosłe z busa oraz jedna osoba z volkswagena polo (kierowca). Szczegółowe okoliczności tego zdarzenia będą wyjaśniane przez policjantów z wieluńskiej komendy. Droga przez pewien czas była zablokowana, a ruch był kierowany od strony Częstochowy przez Popowice, a od strony Wielunia – przez Rudę.

R e k l a m a

ZOBACZ TEŻ

R e k l a m a
Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Henryk Markoni
8 miesięcy temu

Dzieci są bardziej odporne, niż nam się wydaje. Mój brat miał 30% ciała w poparzeniach 2 stopnia, jak miał 2 latka. Akurat w tym momencie po górach skacze. Mojej siostry syn się naleśnikiem zakrztusił. Wziąłem go na ręce, sprawdziłęm drogi oddechowe, drożne. Po prostu wpadł w panikę, coś jak atak astmy, nie mógł powietrza zaczerpnąć. Wystarczyło że go uspokoiłem i oddychałem razem z nim trzymając mu dłoń na płucach. Dużo tragedii udałoby się uniknąć, gdyby tylko ktoś zachował spokój, zamiast wrzeszceć, czy kopać. Jak ktoś ma zawał mięsnia sercowego, to nie ma biegania z defibrylatorem i krzyków. Lekarze, pielęgniarki, nawet Pani, co podłogę zamiata, wszyscy są bardzo spokojni, mówią łagodnie. Tak są szkoleni, żeby nie wywoływac dodatkowego stresu. Strach jest zaraźliwy, udziela się wszystkim. Dlatego nie okazuję strachu. Nigdy. Nawet jak widzę litr ludzkiej krwi na podłodze. A widziałem dużo krwi. Nawet wytrzewionego da się uratować, jak zachowa spokój. A ciężko zachować spokój, jak się trzyma swoja flaki w dłoniach. Ale jak chcesz przeżyć, to musisz. Jedynie, jak cię ktoś napadnie i trzyma nóż. Ucieczka, atak i krzyk. Zawsze atakujesz gardło i oczy, później rura w długą i krzyk. Tego się atakerzy najbardziej boją: krzyku. Dlatego zastraszają, żeby ofiara nawet nie pisnęłą. Wtedy należy krzyczeć, ile wlezie.

Arek
8 miesięcy temu

[komentarz usunięty]

Henryk Markoni
8 miesięcy temu
Odpowiedź na komentarz użytkownika  Arek

Redakcjo,, proszę zadziałać.

Henryk Markoni
8 miesięcy temu

Strasznie to nie wygląda. Transit uderzony w bok, widać kierowca odruchowo się bronił. Wycieku płynów i krwi na ulicy nie ma. Szyby całe, czyli nikt przez okno nie wyleciał. Zapinać pasy. Nawet nie rozcinali polówki. Tylko dzieci pewnie straumatyzowane. Ale będzie dobrze.

R e k l a m a
R e k l a m a

SPOŁECZNOŚĆ

8,556fanówPolub nas
799obserwującychObserwuj
8obserwującychObserwuj

KOMENTOWANE

R e k l a m a

NAJNOWSZE

R e k l a m a
4
0
Podziel się swoją opiniąx