Mieszkaniec powiatu wieruszowskiego padł ofiarą bezwzględnej manipulacji. Przestępcy podszywający się pod pracowników banku nie tylko wyczyścili jego konto za pomocą kodów BLIK, ale namówili go też do zaciągnięcia kredytu. W trakcie rozmowy usłyszał nawet, że powinien okłamać pracowników banku, by „ratować” swoje pieniądze.
Do dramatycznych wydarzeń doszło 12 marca 2026 roku. Oszuści działali etapami i przez cały czas przekonywali mężczyznę, że jego pieniądze są zagrożone.
Zaczęło się od pytania o kredyt
Serię telefonów rozpoczęła kobieta, która zapytała mężczyznę, czy potwierdza złożenie wniosku o kredyt. Gdy zaskoczony rozmówca zaprzeczył, usłyszał, że sprawa jest poważna i zaraz skontaktuje się z nim specjalista z banku. Chwilę później zadzwoniła kolejna osoba.
Oszustka przekonała mężczyznę, że ktoś próbuje wyłudzić pieniądze na jego dane. Aby „zweryfikować tożsamość”, ofiara zainstalowała na telefonie wskazaną aplikację. To był kluczowy błąd – oprogramowanie pozwoliło przestępcom śledzić ruchy na urządzeniu.
Wygenerował kody BLIK i poszedł po kredyt
Mężczyzna, wierząc, że blokuje podejrzane przelewy, wygenerował kody BLIK na łączną kwotę 9 tysięcy złotych. To jednak nie uspokoiło oszustów. Poinformowali go, że winnym wycieku danych może być nieuczciwy pracownik banku, dlatego mężczyzna musi działać według ich instrukcji, nie ufając nikomu w placówce.
– Mężczyzna miał powiedzieć, że środki są potrzebne na remont mieszkania – relacjonuje st. asp. Piotr Siemicki z Komendy Powiatowej Policji w Wieruszowie.
Zgodnie z poleceniem, poszkodowany poszedł do banku, zaciągnął kredyt, a wypłaconą gotówkę wpłacił do wpłatomatu, przekazując środki prosto w ręce przestępców. Oszuści próbowali go jeszcze nakłonić do sprawdzenia zdolności kredytowej w kolejnym banku.
Uratowała go czujność pracownika
Dopiero podczas kolejnej wizyty w placówce bankowej, jeden z prawdziwych pracowników nabrał podejrzeń. Po krótkiej rozmowie stało się jasne, że mężczyzna padł ofiarą przestępstwa. Łączne straty opiewają na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Policja prowadzi już czynności wyjaśniające w tej sprawie.
Jak nie dać się oszukać? Policja przypomina:
- Bank nigdy nie prosi o kody BLIK przez telefon.
- Prawdziwy urzędnik nie każe instalować aplikacji do weryfikacji tożsamości (np. AnyDesk czy QuickSupport).
- Jeśli słyszysz, że masz okłamać pracowników w placówce lub zaciągnąć kredyt, by „zabezpieczyć środki” – natychmiast się rozłącz.
- W razie wątpliwości przerwij połączenie i sam zadzwoń na oficjalną infolinię banku lub udaj się do najbliższego komisariatu.


