Burmistrz Wielunia idzie na noże z wiceministrem! Nie szczędzi ostrych słów

R e k l a m a

Do filmu „Miś” Stanisława Barei porównał Paweł Okrasa przyznawanie dotacji w ramach rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. To reakcja na wywiad z wiceministrem Waldemarem Budą, który krytycznie odniósł się do wniosku burmistrza o środki w kwocie 35 mln zł.

Chodzi oczywiście o pieniądze na przebudowę basenu i targowiska przy ul. Broniewskiego w Wieluniu. Burmistrz skierował nawet specjalny list z prośbą o wsparcie do posła Pawła Rychlika i dyrektora Centrum Informacyjnego Rządu Tomasza Matyni (więcej na ten temat – kliknij).

Nie wszyscy zapatrują się jednak pochlebnie na wniosek przygotowany przez burmistrza. Najpierw ostro skrytykował go przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Akulicz, o czym niedawno pisaliśmy na łamach naszego serwisu. Teraz do wniosku odniósł się również wiceminister w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Waldemar Buda, który w rozmowie z „Kulisami Powiatu” nisko ocenił szanse przyznania rządowych środków na wieluńską inwestycję. To właśnie na ten wywiad reaguje burmistrz w liście otwartym.

Paweł Okrasa pisze obszernie o tym, że wbrew ocenie wiceministra, jego zdaniem wniosek świetnie wpasowuje się w kryteria rządowego projektu wsparcia samorządów. Wspomina też, że rząd nie ma swoich pieniędzy, a on jako burmistrz upomina się jedynie o środki wpłacone do budżetu przez mieszkańców gminy Wieluń. Na koniec Paweł Okrasa serwuje prawdziwą bombę.

Samorządowcy jak trener Jarząbek z filmu „Miś”

– Teraz Panu powiem, kto otrzyma środki z tego funduszu. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że tak będzie. Ma się rozumieć, tytuł zadania jest bez znaczenia – pisze burmistrz do wiceministra Waldemara Budy i w dalszej części listu nie gryzie się w język.

– Po pierwsze, podział odbędzie się na zasadzie podobnej do przydziału mieszkań w serialu „Alternatywy 4”. Otrzymają środki towarzysze Winniccy i Aniołowie, czyli samorządy, których włodarze należą do partii rządzącej. Po drugie, otrzymają dotacje te samorządy, których włodarze muszą zniżyć się do zachowania trenera II klasy Wacława Jarząbka z filmu „Miś” i zaśpiewać w odpowiednim miejscu „Łubudubu, łubudubu…” i tak dalej. Robią to, gdyż ze względu na mały budżet swoich jednostek nie mają innego wyjścia. Dla dobra swoich mieszkańców, by pozyskać inwestycje, zniżają się do takiego poziomu – przekonuje w swoim liście burmistrz Wielunia, Paweł Okrasa.

– Po trzecie wreszcie, dla „przypudrowania” obrazu całości, dotację otrzymają także inne samorządy, których włodarze nie należą do dwóch powyższych grup. Będzie ich zdecydowana mniejszość i uzyskają niskie kwoty. Ale zawsze można podać ich jako przykład, że nie dajemy pieniędzy wyłącznie swoim – twierdzi burmistrz w liście do wiceministra.

Cały, pięciostronicowy list można zobaczyć i przeczytać tutaj:

R e k l a m a

ZOBACZ TEŻ

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
R e k l a m a

SPOŁECZNOŚĆ

2,470fanówPolub nas

KOMENTOWANE

NAJNOWSZE